25 lutego 2015

Jest inne wyjście?

Heej.


Dzisiejszy post powstał wyłącznie dla osób, które znalazły się w takiej sytuacji lub jeśli ich znajomych dotyczą te problemy...
Skoro jesteś gotowy aby to przeczytać to nie będę ci stawać na drodze. 


Czy czasami nie czułeś tak dobitnej pustki w sobie i nie ogarniał cie może lęk przed tym jak nisko możesz jeszcze się stoczyć? Może ubolewałeś w samotności? Kiedy miałeś uśmiech na twarzy tylko na pokaz, a naprawdę po powrocie do domu wszystko w tobie wybuchało. Może zdarzyła ci się taka sytuacja, że zwykły płacz nie potrafił już zaspokoić twojego bólu i całego cierpienia? Czy w którymś momencie swojego życia posunąłeś się do kaleczenia się lub zadawania sobie jeszcze większego ciosu niż był? Nie uważałeś nigdy, że lepszym rozwiązaniem byłaby rozmowa? Nie musi to być nikt ci bliski. Wystarczy np. wizyta u psychologa, który mając doświadczenie doradziłby ci jak możesz się z tym uporać. Równie dobrze mogła to być nauczycielka, a nawet przyjaciel, czy ktoś z rodziny. Jedyne o czym musisz pamiętać to wiedz komu powierzasz swój sekret i kto jest odbiorcą twoich zwierzeń. Zatrzymajmy się teraz i przypomnij sobie, czy to nie dotyczyło ciebie.






Myślisz, że nikogo nie obchodzisz? To może tego nie zauważasz albo nie chcesz dostrzec.
Zawsze znajdzie się ktoś dla kogo nie jesteś obojętna/obojętny. Myślę,  że dojście tutaj to dobry wybór, ale spróbuj to przemyśleć, a możliwe będzie to, że poprzesz moje zdanie. Przez kilka linijek całego postu chciałabym zwrócić się do osób, które miały do czynienia z tzw. Cięciem się.
Czy myślałeś wtedy nad tym jakie konsekwencje może nieść ta chwila słabości za sobą w dalszych dniach, miesiącach, latach? Moim zdaniem potrzebujesz rozmowy i tego aby odrobinę się otworzyć. Czasami to pomaga. Jednak to wyłącznie twój wybór.  Masz dar życia,  którego dziennie pozbawiane jest wiele innych ludzi. Nie czujesz co mogłoby cię ominąć?
Może cie nie przekonam, ale pomyśl nad tym. ;)


TRZYMAM KCIUKI!  <3




Polecić możecie to każdemu. Jednak nie każdy musi dzielić ze mną zdanie i bardzo chętnie poczytam wasze opinie na ten temat.
Mimo iż nie znam niektórych osób, które właśnie kończą to czytać to i tak jestem z wami.
Do zobaczyska! <3

2 komentarze:

  1. Yes, I follow you on gfc, Czlonkowie 21., follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeden z lepszych postów na twoim blogu no, no :))

    paulittastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za miłe komentarze, ale krytykę też przyjmuję, oczywiście uzasadnioną. :*