11 lutego 2015

Dyskoteka Walentynkowa + propozycje.

Hej!


Zacznijmy od tego iż mamy dzisiaj naprawdę swietny dzień.
Jeszcze tylko dwa dni do soboty, ah... jak ja kocham sobotę.
A wy?
Pewnie większosć z was, a raczej z waszych szkół miała organizowaną dyskotekę walentynkową.
Kiedy napisałam powyżej o sobocie to nawet nie zdałam sobie sprawy, że wspomniałam o 14 lutym. Jest to dzień zakochanych i zapewne teraz możecie ujrzeć na wielu blogach posty związane z tym dniem. Są to m. in. DIY walentynkowe. Mogę też pewnie stwierdzić, że kilku z was nie należy do osób zakochanych i nie obchodzą tego "swięta". Ja lubię robić walentynki i prezenty oraz ciesze się kiedy ktos również sprezentuje mi jakąs niespodziankę, ale zupełnie nie przejmuje się tym dniem.
Być może dlatego iż nie mam chłopaka i zbytnio nie mam z kim tego dnia obchodzić.
Jednak nie mam nic przeciwko walentynką, bo fajnie jest kiedy są takie urocze prezenty i można sobie naprawdę pomysłowo przystroić pokój, a nawet samemu dla siebie cos kupić tak na poprawę nastroju.


Lecz teraz zdradzę wam jak z grubsza przebiegała dyskoteka w mojej szkole...
Po szkole miałam tylko dwie godziny aby się wyszykować, a więc robiłam to w szybkim tępię.
Jednak później zorientowałam się iż mam jeszcze wystarczająco czasu i mogę sobie robić wszystko na spokojnie.
O 15:40 spotkałam się z moją przyjaciółką aby jeszcze pogadać na różne tematy.
W szkole znalazłysmy się chwile przed puszczeniem muzyki i jeszcze poszłysmy się poprawić do toalety, Tam zas nie byłysmy same i dziewczynki z młodszej klasy robiły sobie makijaż.
Jedna z nich pojechała po całosci i dała mi radosc swoim tekstem do teraz...
Mianowicie odpowiedziała na pytanie swojej koleżanki o chusteczki do zmycia "makijażu" ---> "Ale przecież ja się umiem malować!".
Po czym maznęła sobie powiekę tuszem.
Cała akcja doprowadziła mnie do wybuchu smiechem.



No i jak to na dyskotece tańczylismy. Było całkiem okej.
Niestety nie dostałam walentynki... ;c
No nic.



Jest to też sukces dla mnie, ponieważ moja klasa baaaaaaardzo dawno nie widziała mnie w takim wykonaniu.
Nie wyglądałam może ładnie, ale całkiem fajnie się bawiłam, a to się liczy najbardziej.

Chciałabym wam również przedstawić co dokładnie ubrałam, jak zrobiłam makijaż i czym go zrobiłam.



Na początek mój makijaż:



Tutaj macie poopisywane produkty, które używałam do makijażu, a powyżej możecie zobaczyć efekt.


Teraz ubranie:





Jest to sukienka z New Yorker'a i kosztuje ona 30 złotych.


Pora na dodatki:




//bransoletki: Cropp//ChokerTattoo: Tally Wejli 


+

Myslałam nad filmikiem cos w stylu "Outfit walentynkowy", ale chciałam najpierw was o to zapytać.
Jeszcze mam pomysł na TAG: Sekrety blogowe i prosba do was o zadawanie pytań do tagu w komentarzach.
Jesli i ty masz pomysł na filmik, bądź post wspomnij o tym również.



Dziękuje za przeczytanie!
Do zobaczenia. <3

4 komentarze:

  1. Pięknie wyglądasz! ♥
    (P) Jak spędzasz walentynki?

    julia-juliett.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ładna ta sukienka :>

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za miłe komentarze, ale krytykę też przyjmuję, oczywiście uzasadnioną. :*