31 stycznia 2015

Podsumowanie ferii 2015!

Heeeej!

Dzisiaj po tygodniowym odstępie od pisania postów, wybaczcie , chciałabym troszkę opisać tegoroczne ferie zimowe. Chcę również podziękować wam za te 19 obserwacji (znowu :) ) i za każdy komentarz,  bo to naprawdę nadało mi energii do pisania dla was.
Jeszcze tylko wtrące do tego posta temat ulubieńców tego miesiąca,  bo wiem że na ten filmik czekacie i już nie długo go wstawię, no więc spokojnie kochani.
Jednak teraz Martyna pisz już na temat. 
No więc pierwsze kilka dni było jak już wiecie z sesją i tak dalej, a pod koniec pierwszego tygodnia byłam u Wiktorii i jak już pewnie gdzieś pisałam,  że nasze dni były w ruchu i naprawdę przez ten czas zmarzłam dość bardzo, ale było warto. Takim bardzo szybkim ruchem zleciał ten początek,  a ten tydzień nie był wcale wolniejszy...
W poniedziałek wieczorem byłam dopiero w domu, ale aż do piątku nigdzie nie wychodziłam, ponieważ miałam ochotę sobie tak troszeczku bardzo poleniuchować w domu i nie robiłam praktycznie nic nadzwyczajnego
No, ale w piątek się znów ruszyłam do mojej kuzynki i nie siedziałyśmy długo w domu, lecz wszystko ma za sobą jakieś konsekwencje chociaż takie nie dostosowane ubranie się do pogody.
Wczoraj również obchodziłam imieniny i dostałam czekolade oraz tradycyjnie pieniądze. 
Dzisiejszy dzień jakoś mija mimo iż byłam na dworze to jest coraz zimniej i nie wiem czy polecę komuś tę pogodę. Tak więc lepiej zostańcie w domu i nigdzie nie wychodźcie" chyba że wasze ubranie będzie naprawdę cieplutkie. To taka rada. 
W takim razie macie tu jedno zdjęcie:



Sorki za światło,  ale to z teraz,  czyli z chwili pisania posta. :)

Do zobaczenia! <3

2 komentarze:

  1. ja dopiero zaczynam :3

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, jak widzę podobnie jak u mnie, ferie = lenistwo :D
    Czekam na kolejny filmik z ulubieńcami miesiąca! :)

    http://julia-juliett.blogspot.com/ <--- zapraszam nowy post!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za miłe komentarze, ale krytykę też przyjmuję, oczywiście uzasadnioną. :*