1 września 2014

School!

Witajcie Kochani!
Dzisiaj był nasz pierwszy dzień w szkole. W mojej apel był denerwujący, ale na szczęście dość krótki. 
Moja koleżanka o mało nie zemdlała. bo było tak duszno i każdy się cieszył po wyjściu z sali gimnastycznej.
W klasie siedzieliśmy góra 10 minut,a jeśli chodzi o plan lekcji to chyba nigdy nikomu nie dostosują go idealnie. ponieważ najlepiej dla nas by było gdyby plan był czysty i tylko:
-przerwa
-przerwa
-przerwa
i koniec.
Po rozpoczęciu pojechałam ze znajomymi dwa przestanki do reala, bo od dziś bilety darmowe. Jupi!
Wcześniej były pustki i raz na jakiś czas było przepełnienie, ale dzisiaj nie było miejsca w prawie każdym autobusie i ludzie jeździli jeden lub dwa przestanki nawet, bo po co iść jak darmowo jeździsz? Heh. 
Oczywiście ja się tu zaliczam. Oby szybko opłat nie wprowadzili. 
Po zakupach Wery do szkoły wróciliśmy również autobusem i poszliśmy do księgarni, ale zrezygnowaliśmy, bo kolejka była za duża. Spotkaliśmy też Bartka, Karola i Nikodema. Przeszliśmy kawałek i moja mama zadzwoniła żebym przyszła do domu. 


***

Jeździliśmy po sklepach i złapałam dwie nowe zdobycze. Pochwale się nimi w kolejnych postach. 
Wracając myślałam że nogi mi odlecą no i spotkałam Natalie. Po za tym jest ok i jutro startujemy z 45 minutowymi męczarniami, ale spokojnie, bo byle do piątku. ;*



Łapcie również moje dzisiejsze zdjątko. 

Sorki za światło. 
Papa.


***
Jak wasze rozpoczęcie?

1 komentarz:

  1. Heh ja tak samo dwa przestanki jechałam xdd Jak darmowe autobusy to po co chodzić. Ja chyba nie wytrzymam w tej szkole :( Czekam na posta z twoimi zdobyczami :D Całuski :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za miłe komentarze, ale krytykę też przyjmuję, oczywiście uzasadnioną. :*